środa, 22 listopada 2017
Jesteś tutaj: Start Wiadomości Premier Grecji podał się do dymisji
Reklama
Premier Grecji podał się do dymisji PDF Drukuj Email
czwartek, 12 kwietnia 2012 07:24

Lukas Papademos zrezygnował ze stanowiska i poprosił prezydenta Karolosa Papuliasa o rozwiązanie parlamentu. Przedterminowe wybory odbędą się 6 maja, a do tego czasu Papademos pozostanie na stanowisku szefa rządu. Przyspieszone wybory będą pierwszymi od czasu, gdy Grecja znalazła się na krawędzi bankructwa.

Premier Papademos jest z wykształcenia ekonomistą. Stanął na czele greckiego rządu w listopadzie. Jego zadaniem było przygotowanie planu naprawy finansów publicznych. Cięcia budżetowe, które wymogła na Grecji Unia Europejska, wywołały falę niezadowolenia i gwałtowne protesty społeczne. Rząd Papademosa mógł liczyć na poparcie największych partii politycznych - socjalistycznego PASOK-u i konserwatywnej Nowej Demokracji.

W ubiegłym miesiącu rząd Papademosa przyjął warunki drugiej transzy pomocy finansowej dla Grecji. Umowa nakłada na Grecję konieczność wprowadzenia kolejnych oszczędności budżetowych. W ciągu ostatnich czterech lat grecka gospodarka skurczyła się o 16 procent, znacznie wzrosło też bezrobocie.

Grecję można jeszcze uratować?

Tymczasem przewodniczący frakcji liberałów w Parlamencie Europejskim, były premier Belgii Guy Verhofstadt, ostro skrytykował przyznanie przez grecki parlament wysokich dotacji finansowych dla partii politycznych w Grecji. Dotacje, pomimo głębokiego kryzysu, należą do najwyższych w Unii i są - proporcjonalnie do dochodów uzyskiwanych z podatków - ponad pięciokrotnie wyższe niż w Niemczech.

W związku z przewidzianymi na 6 maja przedterminowymi wyborami, parlament grecki przyznał partiom, w ramach funduszu wyborczego 29 milionów euro. Zdaniem Verhofstadta finansowanie stronnictw politycznych w Grecji to skandal. Podkreślił, że partie powinny służyć obywatelom, a nie wyciągać od nich pieniądze. Grecka klasa polityczna - dodał - daje fatalny przykład.

Szef liberałów napisał w tej sprawie listy do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Barroso oraz komisarza do spraw walutowych Olliego Rehna. Stwierdził w nim, iż obraźliwe i nie do przyjęcia jest dla europejskich podatników, by płacić za dofinansowanie greckich partii politycznych, w chwili gdy Grecja zrealizować ma reformy, będące warunkiem otrzymania dalszej pomocy finansowej.

Verhofstadt zadał pytanie, czy jest sens kontynuowania pomocy dla Grecji, w sytuacji gdy dwie największe w tym kraju partie, nie wykazują żadnych oznak ani chęci zmian dotychczasowego systemu.

(money.pl)

 


Używamy cookies, aby poprawić działanie naszej strony internetowej podczas korzystania z niej. Cookies wykorzystywane do istotnego działania serwisu zostały już ustawione. Aby dowiedzieć się więcej na ten temat, zobacz naszą Politykę Prywatności.

Akceptuję cookies na tej stronie