środa, 22 listopada 2017
Jesteś tutaj: Start Polonia Grecka Bezrobotna Unia
Reklama
Bezrobotna Unia PDF Drukuj Email
czwartek, 29 marca 2012 09:07

Najgorzej jest w Hiszpanii i Grecji. Zdarza się, że w niektórych regionach nawet 55 proc. młodych Hiszpanów pozostaje bez pracy. Według najbardziej pesymistycznych szacunków stopa bezrobocia w Grecji grubo przekracza 20 proc. Czy Unię Europejską czeka kolejna odsłona kryzysu, tym razem związanego z rynkiem pracy?

Z wyliczeń, jakie można znaleźć na CIA Factbook, wynika, że aż w 16 krajach członkwskich UE stopa bezrobocia nie przekroczyła 10 proc. W 8 państwach pracy nie ma od 10 do 15 proc. społeczeństwa. W trzech krajach stopa bezrobocia znajduje się w przedziale 15 – 20 proc.

- Unia Europejska pozostaje dosyć mocno zróżnicowana jeśli chodzi o poziom stopy bezrobocia – tłumaczy dr Maciej Duszczyk z Instytutu Polityki Społecznej i Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego – dobrze trzymają się państwa skandynawskie jak również mniejsze kraje takie jak Austria czy Holandia. Z kolei w Hiszpanii czy Grecji mamy do czynienia wręcz z dramatem na rynku pracy.

Doktor Duszczyk w najbliższym czasie nie spodziewa się
diametralnych zmian na rynku pracy w krajach członkowskich UE. – Myślę, że przez 2 – 3 kolejne lata czeka nas stagnacja, stopa bezrobocia w poszczególnych państwach może ulec odchyleniu o 1 – 2 punkty procentowe, ale nie więcej – wyjaśnia dr Duszczyk. Jego zdaniem zmianę tendencji będzie można dostrzec dopiero w perspektywie co najmniej 5 lat.

Za ewentualne zmiany będzie odpowiadała przede wszystkim demografia. – Nie spodziewam się spadku liczby miejsc pracy w UE. Zmniejszenie stopy bezrobocia będzie w dużej mierze wynikiem opuszczenia rynku pracy przez osoby starsze. W ten sposób powstanie miejsce dla młodych, którzy do tej pory nie mogli znaleźć zatrudnienia – tłumaczy dr Duszczyk.

Największą niewiadomą jest obecnie Francja, gdzie zaczynają być widoczne problemy po stronie fiskalnej. – Ten kraj ma jeszcze szansę uchronić się jeszcze przed scenariuszem włoskim. Jednak, jeśli doszłoby do kilku upadków instytucji finansowych, Francja popadłaby w ogromne tarapaty – tłumaczy dr Duszczyk.

Grecka puszka Pandory

Europa jest już zmęczona problemami Grecji. Kolejne miliardy pomocy wydają się nie być wystarczające. Trudno się dziwić – wieloletnich zaniedbań nie da się naprawić z dnia na dzień. Bank Grecji prognozuje, że gospodarka tego kraju skurczy się w tym roku o 4,5 proc., a w kolejnym pozostanie w umiarkowanej recesji. Według CIA Factbook stopa bezrobocia w Grecji w 2011 roku aż sięgnęła 17 proc. Inne instytucje są bardziej pesymistyczne i oceniają, że w ubiegłym roku aż 22 proc. greków pozostawało bez pracy.  Bank Grecji szacuje, że w tym roku stopa bezrobocia przekroczy 19 proc.

– Problem braku pracy uderzył właściwie we wszystkie klasy społeczne – mówi Ryszard Gruda, prezes Organizacji Polonijnej „Mieszko”. – Często można zauważyć, że ludzie, którzy jeszcze jakiś czas temu mieli własne firmy korzystają z pomocy organizacji pozarządowych czy władz miasta. Można ich spotkać czekających w kolejce po żywność – dodaje Gruda, który sam prowadzi działalność w branży telekomunikacyjnej.

Zdaniem przedsiębiorcy grecki rząd popełnił wiele błędów, których naprawa zajmie wiele lat
. Za największe grzechy władz Gruda uważa opóźnianie prywatyzacji, brak walki z korupcją czy przymykanie oczu na nadużycia w systemie podatkowym. – Należałoby też zacząć ścigać tych pracodawców, którzy nie odprowadzają składek ubezpieczeniowych za zatrudnionych – dodaje.

- Sektor prywatny jest w krytycznej sytuacji. Odczuwalny jest brak gotówki na rynku – mówi Ryszard Gruda. Greccy przedsiębiorcy masowo bankrutują. W tej sytuacji znalezienie zatrudnienia graniczy z cudem. – Nawet jeśli znajdzie się pracę, to w większości przypadków będzie to oferta bez ubezpieczenia i z niższym wynagrodzeniem – wyjaśnia Gruda.

- W przypadku Grecji istnieje spore zagrożenie migracyjne, obecnie jednak niewielu mieszkańców tego kraju decyduje się szukać pracy za granicą – uważa doktor Duszczyk. Wykładowca podkreśla jednocześnie, że paradoksalnie, Grecja pozostaje atrakcyjna dla imigrantów m.in. z Turcji.

Tymczasem Grecki rząd rozpaczliwie szuka oszczędności. Niedawno zdecydowano o obniżeniu wysokości zasiłku. Władze przeprowadzają także szczegółowe kontrole osób otrzymujących wsparcie od państwa. Okazało się, że aż 190 tysięcy Greków nielegalnie pobierało rentę inwalidzką. – Z drugiej strony państwo nie walczy skutecznie z szarą strefą, która przynosi milionowe straty budżetowi – dodaje Ryszard Gruda. Jego opinię potwierdza dr Duszczyk. – Z powodu olbrzymiej szarej strefy nie do końca wiemy co naprawdę dzieje się w greckiej gospodarce. A to utrudnia prognozowanie – tłumaczy.

Elżbieta Kowalska

(Onet Biznes)

 


Używamy cookies, aby poprawić działanie naszej strony internetowej podczas korzystania z niej. Cookies wykorzystywane do istotnego działania serwisu zostały już ustawione. Aby dowiedzieć się więcej na ten temat, zobacz naszą Politykę Prywatności.

Akceptuję cookies na tej stronie